2 sierpnia
2021
Mojżesz na
pustyni żali się i robi Bogu wyrzuty z powodu zachowania ludu, ale przecież to
było Boże polecenie by ten lud wyprowadzić z Egiptu. Bóg nie ukarał Mojżesza za
te wyrzuty, natomiast pomógł mu nieść ciężar odpowiedzialności za powierzone mu
zadanie.
Gdy Jezus
usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie,
osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy
wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
W chwilach przygnębienia,
ciężkich sytuacji, mam ochotę zamknąć się gdzieś, nikogo nie widzieć, z nikim
nie rozmawiać. A przykład Jezusa podpowiada inaczej: zapomnij o sobie, pomyśl o
drugich, otwórz się na drugiego i daj mu pociechę w jego utrapieniu. Nie myśl o
sobie, myśl o innym. Jezus zanim zaczął rozdawać chleby i ryby, podniósł oczy
do nieba i błogosławił, potem wystarczyło tego „trochę, tych kilka ryb i dwa
chleby” dla całego tłumu. Zanim zacznę coś robić, powinienem poprosić Boga o
pomoc, o Jego błogosławieństwo dla mojego działania. Tylko ja muszę
rzeczywiście działać, a nie poprzestawać na tej prośbie, nie zlecać Bogu
działania tylko dziłac samemu z Jego błogosławieństwem (pisałem kiedyś o tym).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz